|
Wiekszość z was pamieta mój artykuł, który popełniłem dzieki zyczeniom jakie dostałem z byłej szkoły.
Wysłałem list do czterech osób (w sumie na sześć adresów e-mail), które powinna taka wpadka zainteresować- BARDZO zainteresować. Odzew był naprawdę imponujący. Przez ponad dwa tygodnie dostałem 3 maile zwrotne z informację, że dana skrzynka pocztowa nie istnieje... Po tym czasie minął jeszcze jeden tydzień i dostałem list z odpowiedzią od osoby, której maila w tej sprawie NIE wysyłałem:-D !
Osłupiałem. No cóż, wymieniliśmy poglądy, staneło na moim - co wcale nie poprawiło mi humoru, wręcz odwrotnie. Zastanawiam się natomiast nad prostym pytaniem: Dlaczego moim kolegom absolutnie "wisi i powiewa" sprawa tak ważna jak wizerunek własnego zakładu pracy?
Przecież za jakiś czas rozpoczną się wielkie przygotowania, zamieszanie i bałagan związany z tworzeniem ulotek, folderów, plakatów, etc, które będą miały za zadanie tylko jedno - przedstawić tą szkołę jako wzór, najlepszą z najlepszych z gronem pedagogicznym które wie wszystko i ma tylko osiągnięcia. Finałem tego będą dni otwarte na których wszyscy postarają się swoją fachowość udowodnić wszystkim przybyłym.
Update: (już się odbyły - nawet podstrona z relacją się ukazała - zresztą niezła - wreszcie:-D. Szkoda tylko że tak sie dzieje raz na rok...)
Dochodząc do sedna - dlaczego ciagle i bez przerwy wychodzi na wierzch naczelna wada "zaściankowej polski" która powoduje, że zamiast dbać o to co daje wam zajęcie i pieniądze to olewacie to "sikiem prostym", po czym nagle "bo jest potrzeba" próbuje się nadrobić zaległości - zazwyczaj na próżno. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to że ta "metoda" jest z upodobaniem uprawiana przez wszystkie "szczeble zatrudnienia" - i to dopiero jest smutne... A potem "tworzy się" fajne statystyki, zgrabne sprawozdania i wszyscy są zadowoleni, tylko mało kto widzi, że jak staliście w miejscu tak stoicie.
Życząc otrzeźwienia - pozdrawiam.
ps. Od stycznia ruch na stronie generuje tylko jedno działanie, 2-3 osoby ciagle głosujące w sondzie "Strona szkoły jest:"
- fajna
- taka sobie
- OK
- super
HAHAHAHA, równie dobrze mozna by było zrobić sondę - "Czy dać wszystkim nagrody dyrektora?" z odpowiedziami:
- jasne
- oczywiście
- niewątpliwie
- bezwzględnie
- czemu nie?
 Przestałem głosować! Mozna mnie wreszcie wyprzedzić!!!
Tylko czy to nadal jest sonda czy może kółko wzajemnej adoracji? Jak by nie było ja głosuję w pierwszej sondzie raz dziennie na opcję "taka sobie" z nadzieją że jednak ktoś tą stronę wreszcie "pociagnie". I co? Jaki skutek?
Hmm, nadal i wciąż mój głos jest na pierwszym miejscu - mimo że już dawno go tam nie powinno być :-D. Jaki z tego wniosek?
Prosty - na stronę nikt NIE ZAGLĄDA! Ona sobie jest i nic z tego nie wynika, nic to nie zmienia :-(. To może zastanowić się czy jest wogóle potrzebna - przynajmniej w tej formie.
ps2. Może wreszcie ktoś spolszczy całość witryny - to się bardzo prosto robi:-D Bo to Głupio wygląda jak zamiast głosuj jest 'vote' lub 'results' zamiast wyniki:-D A reszta witryny jest po polsku... no prawie :-D Proponuję wybrać inny szablon lub jednk spolszczyć obecny :-D
Pozdrawiam Serdecznie. |